Humor
Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę? - A
co ona winna?
Lekarz do lekarza: - Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już
dawno temu zejść, a on zdrowieje. Kolega: - Tak... Czasami medycyna jest
bezsilna.
Policjant zatrzymuje faceta: - Wysiadać, musimy zrobić próbę
alkoholu! - Nie ma sprawy. Do której knajpy idziemy?
Idzie sobie prezes banku przez ulicę, stoi żebrak na ulicy i mówi: -
Dzień dobry, panie prezesie. - Dzień dobry, pan mnie zna? - Tak,
pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił. Prezes idzie dalej,
widzi kolejnego żebraka. - Dzień dobry, panie prezesie. - Pan też mnie
zna? - Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił. Idzie prezes
dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku. - Dzień dobry, panie
prezesie. - Pana też zwolniłem? - Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko
mam teraz przerwę na lunch...
XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer zamiast księdza.
Na spowiedź czekają trzy kobiety. Podchodzi pierwsza z nich: - Zdradziłam
męża dwa razy. Z komputera wyskakuje kartka: "Odmówić dwa razy Ojcze Nasz".
Następna kobieta wyznaje, że zdradziła męża jeden raz. Pokuta: "Odmówić jeden
raz Ojcze Nasz". Po chwili przychodzi młoda dziewczyna: - Całowałam się z
chłopcem i dałam mu potrzymać się za kolano. Komputer liczy, sypią się iskry,
grzeją się styki. W końcu wyskakuje kartka: "Idź i zrób coś więcej, bo przy
tych twoich grzechach to mi pokuta wychodzi w ułamkach".
- Co robi blondynka z uchem w kałuży? - Słucha bajora...
Lekarz do pacjenta: - Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść. -
Ależ panie doktorze... - Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te dwie godziny.
- Kto to jest prawdziwy narciarz? - Człowiek, którego stać na luksus
połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej przy pomocy bajecznie
drogiego sprzętu.
Maly Jasio przyszedl do mamy i mowi: - Mamo, sluchaj, widziałem
dzisiaj tatusia z ciocia Basia w garazu, wiesz, najpierw tatus ja pocalowal,
potem sciagnal jej bluzke, potem ona pomogla mu zdjac spodnie, a potem... -
Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, ze chcialabym, abys
opowiedzial ja rowniez tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy
to uslyszy! Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie
historii. - No wiec widziałem dzisiaj tatusia, z ciocia Basia w garazu,
najpierw tatus ja pocalowal, potem sciagnal jej bluzke, potem ona pomogla mu
zdjac spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłas z wujkiem
Karolem, kiedy tatus był na cwiczeniach w wojsku...
Kolega do kolegi: - Jakbym sie przespal z twoja zona, to bysmy byli
jak rodzina. - Jak rodzina to moze nie, ale napewno kwita....
- Jaka jest roznica miedzy Angielka a Francuzka? -21 czerwca Angielka
mowi: "To jest najdluzszy dzien w roku", a Francuzka: "To jest najkrotsza
noc w roku"
Na progu domu staje zebrak i pyta sie: - Czy laskawa pani nie ma jakis
starych butow? - Przeciez ma pan na nogach zupelnie nowe. - No wlasnie i
psuja mi one interes...
Rozmawiaja dwaj mysliwi: -I co, ustrzeliles cos? -No tak,
ustrzelilem. -To dlaczego nie przyniosles? -A czy my jestesmy
ludozercami?
Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu coś na
głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok: - Przepraszam, gdzie my
jesteśmy? - W Łodzi - odpowiada facet. - To wiem, ale dokąd płyniemy?
Dziewczyna wypytuje chłopaka na pierwszej randce. - Józek, a masz jakieś
nałogi? - Ależ skąd! - A masz jakieś hobby? - Tak, lubię roślinki. -
A jakie? - Chmiel, tytoń, konopie...
Ostatnie słowa w życiu... Matki: Zrobiłam porządek w Twoim
pokoju! Elektryka: O! A co to za kabel??? Pasażera: Z prawej
wolna! Listonosza: Dooooobry piesek... Chemika: A teraz ten roztwór
wlewamy tutaj... Sapera: Dobra, tnę czerwony! Ikara: Jakoś leci...
Dresiarz jedzie samochodem BMW. Niestety, na zakręcie złapał kapcia więc się
zatrzymuje i zabiera się za wymianę koła. Podchodzi do niego inny dresiarz i
pyta: - Cześć, co robisz? - Aaa nic, wykręcam koło. A ten wybija szybę
i mówi: - A to ja biorę radyjko... |